Co należy wiedzieć o grze Pokemon GO?

Chyba każdy, kto ma internet lub chociaż dostęp do TV wie, czym jest Pokemon GO, a przynajmniej o tej produkcji słyszał. Nie da się bowiem ukryć, że jest to prawdziwy hit ostatnich kilkunastu dni. W krótkim czasie gra, w której gracze w rzeczywistym świecie wyłapują wirtualne potworki stała się produkcją światową i grają w nią dziś miliony. W sobotę oficjalnie trafiła także do Polski. Warto zatem tytuł ten sobie nieco przybliżyć.

Otóż Pokemon GO to mobilna gra, która wykorzystuje moduł GPS, aby na mapy otoczenia nanieść otaczające nas lokalizacje oraz same pokemony. Za produkcję gry odpowiada Nintendo, a dokładniej Tatsuo Nomura, który zatrudniony został w Niantic Labs. Wystarczy dodać, że na tę tylko chwilę, mimo że Pokemon GO jest grą darmową, to zwiększa zyski Nintendo o 1,5 miliarda dolarów dziennie.

Pokemon GO2

Pokemon GO w Polsce

Gracze z Polski grę tę ściągali jeszcze przed oficjalną premierą w naszym kraju, choć było to niebezpieczne i narażało na utratę danych. Od 16 lipca gra jest już jednak dostępna w sklepach Google Play lub AppStore i bez przeszkód może pobrać ją każdy.

Chcąc pobrać aplikację na telefony z Androidem, wymagany jest ten system w wersji 4.4 i 58 MB wolnej przestrzeni na karcie pamięci. Smartfony bazujące na systemie iOS potrzebują wersji 8.0 i aż 110 MB miejsca na karcie. Niezależnie od telefonu, niezbędne do gry są też moduł GPS, internet oraz aparat. Jako że łapiąc pokemony, szybko zużywamy baterię, warto dodatkowo uzbroić się w dodatkowe jej źródło, np. powerbanka.

Jak grać?

Zadaniem gracza jest skompletowanie jak największej liczby pokemonów. Wszystkich jest ich tutaj 151, choć wiele wskazuje na to, że ich liczba niebawem się zwiększy. Wszak wystarczy dodać, że w grze video jest ich ponad 700. Do ich rozmieszenia w terenie aplikacja wykorzystuje moduł GPS. Tworzona jest alternatywna mapa naszego otoczenia, na której oznaczane są możliwe do odwiedzenia miejsca i pokemony, które możemy złapać. Aby tak się stało, trzeba jednak do niego dotrzeć. Po dotarciu na miejsce jego lokalizacji kierujemy na stworka obiektyw aparatu, a naszym oczom ukazuje się umieszczony tu przez twórców pokemon. Pozostaje już tylko jeden zręczny ruch telefonem i ląduje on w naszym Pokeballu.

Pokemon GO1

Dla miłośników tej rozrywki sporym udogodnieniem może być opaska Pokemon GO Plus. Wówczas do łapania pokemonów nie potrzebujemy telefonu, a jeśli znajdziemy się w pobliżu jednego z nich, ta zaczyna wibrować. Standardowo gadżet ten kosztował około 150 złotych, choć dziś, jako że szybko się wyprzedał, na różnych aukcjach nieraz jest nawet trzykrotnie droższy.

Światowy fenomen

W Pokemon GO gra dziś społeczeństwo w różnym wieku. Nie jest prawdą, że jest to gra skierowana tylko i wyłącznie do najmłodszych. Oczywiście jest wśród nich bardzo popularna, ale przede wszystkim wciągnęli się w nią 25-30-latkowie, którzy doskonale pamiętają seriale animowane z pokemonami, które dziś łapać mogą osobiście.

Pokemon GO

Warto zauważyć, że stworzenie gry miało bardzo szczytny cel, bo wszystko po to, aby wywlec młodych ludzi sprzed ekranów telewizorów i komputerów. Aby złapać pokemona, trzeba się niekiedy sporo nachodzić, na pewno pod tym względem jest to produkcja w 100% udana.

Nie brak jednak wśród niej kontrowersji, przede wszystkim związanych z niebezpieczeństwem. Z jednej strony ściągnięcie aplikacji wymusza wyrażenie zgodny na dostęp do danych w Google, z drugiej jest to też pożywka dla oszustów. Tylko w pierwszym tygodniu po premierze słyszało się glosy, że zwabiali oni niczego nieświadomych użytkowników w odludne miejsca, aby następnie ich obrabować. Jedna z nastolatek szukając pokemona, znalazła natomiast ciało mężczyzny. Nieraz bowiem najrzadsze pokemony znajdują się na przerażających miejscach jak na przykład cmentarze lub wręcz przeciwnie odwiedzanych często, ale służących innym celom, jak kościoły, Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie lub nawet sam Biały Dom.

Mimo wszystko gra jest prawdziwym hitem i raczej nie ma się co spodziewać się, że mobilne łapanie stworków szybko przejdzie do historii.

administrator Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *