Żużel z powietrza wygląda bajecznie

Drony coraz śmielej wkraczają na stadiony sportowe, w tym także stadiony żużlowe. Być może w czasach, gdy organizacja imprez masowych będzie utrudniona, to właśnie drony okażą się lekarstwem na takie niedogodności. Niesamowicie podnosząc atrakcyjność relacji telewizyjnych zrekompensują ludziom niemożność pójścia na stadion.

            Dron tostatek powietrzny, który nie wymaga do lotu załogi obecnej na pokładzie oraz nie ma możliwości zabierania pasażerów. Pilotowany jest zdalnie lub wykonuje lot autonomicznie. Mimo że wydają się wytworem naszych, współczesnych czasów, tak naprawdę ich historia sięga początków XX wieku. Pierwsze drony wykorzystywane były do szkolenia oddziałów obrony przeciwlotniczej jako latające cele. Przez całe dziesięciolecia bezzałogowe statki powietrzne największe zastosowanie miały w wojsku, gdzie służyły jako broń czy urządzenia wywiadowcze. Ostatnia dekada to niesamowita ekspansja dronów także w sektorach cywilnych. Sprzyja temu miniaturyzacja i spadek cen. Są urządzeniami, które, jak się okazuje, mają wszechstronne zastosowanie.

            Drony wykorzystuje się na przykład w budownictwie do oceny stanu infrastruktury. Zrobione przez drony wysokiej rozdzielczości zdjęcia pozwalają ocenić stan techniczny budowli i konstrukcji. Z kolei w branżach związanych z produkcją czy przetwarzaniem energii drony wyposażane są w kamery termowizyjne, a zdjęcia pozwalają zlokalizować nieszczelności i miejsca ubytków energii cieplnej. Bezzałogowe statki powietrzne są nieocenionymi pomocnikami dla geodetów i kartografów, a  także…  rolników.  Lot dronem do dobra i tania metoda inspekcji wielohektarowych pól, której dokonuje się, by ocenić na przykład stan wegetacji roślin. Drony wykorzystywane  są też w akcjach ratunkowych i w sytuacjach kryzysowych. Chciałoby się powiedzieć: „Gdzie człowiek nie może tam drona pośle”.

            I tak drony są nieocenione na przykład przy ocenie skutków wszelkiego rodzaju klęsk żywiołowych: od powodzi, przez trzęsienia ziemni, po skażenia terenów. Służbom ratunkowym drony pomagają też prowadzić poszukiwania zaginionych osób. A obecnie w dobie pandemii koronawirusa i coraz powszechniej obowiązujących w wielu krajach europejskich przymusowych kwarantann i zakazów wychodzenia z domów, drony pomagają policji patrolować ulice i wyłapywać osoby łamiące te zakazy.

            Nie sposób nie wspomnieć o możliwościach jakie daje użycie dronów w branżach  filmowej

i reklamowej. Wykorzystywane są one do robienia zdjęć z wysokości. Stąd już tylko mały krok do branży sportowej.

            Po pierwsze rosnąca liczba dronów i osób z nich korzystających doprowadziły do powstania nowej dyscypliny sportowej: wyścigów dronów. Organizowane są już w niej zawody grand prix i mistrzostwach świata, a pula nagród sięga milionów dolarów.

            Po drugie drony coraz częściej pojawiają się przy realizacji transmisji z dużych imprez sportowych. Do zdjęć z góry podczas meczów piłkarskich już przywykliśmy. Tymczasem drony śmiało anektują i inne dyscypliny. Na przykład żużel. Po raz pierwszy w relacji live z żużlowej imprezy zostały wykorzystane w ubiegłym roku podczas finałów Drużynowych Mistrzostw Polski.

            Telewizja Canal Plus przy realizacji transmisji wykorzystała dwa drony i system line cam (kamera zamocowana i „jeżdżąca” po linie). Dzięki nowym technologiom widzowie mogli oglądać żużlowców z lotu ptaka, gdy w decydujących momentach toczyli walkę na torze. Drony pojawiały się nad torem na czwartym okrążeniu, by zminimalizować ewentualne zagrożenie, gdyby niespodziewanie wystąpiła awaria sprzętu.

            Stanowisko techniczne, które obsługiwały dwie osoby znajdowało się w parku maszyn. Operator drona był wyposażony w okulary dzięki którym widział obraz z drona i mógł nim swobodnie sterować. Finał PGE Ekstraligi  we Wrocławiu, w którym walczyły drużyny Fogo Unii Leszno i Betard Sparty Wrocław  był pierwszym meczem, w którym wykorzystano w transmisji live ujęcia zdalnie realizujące obraz z góry. Wcześniej tylko testowano wykorzystanie dronów w Canal Plus. Przyznać trzeba, że efekty były olśniewające.

            Nie wiadomo, w jaki sposób pandemia koronawirusa wpłynie na przyszłość wielkich imprez masowych. Być może pojawi się konieczność rezygnacji lub ograniczenia wielotysięcznych widowni  na trybunach, a widzów będzie trzeba namawiać do gromadzenia się przed ekranami. Jeśli faktycznie czeka nas taka rzeczywistość, drony i nowe technologie przekazu będą miały ogromną role do spełnienia.

Autor: Maciej Górecki/magazynzuzel.pl

Redakcja Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *